Śmieciowy cud

Był zdesperowany. Nie miał pieniędzy, pracy, wielkich perspektyw. Zatrudnił się na wysypisku śmieci. Za 5 zł/h pracował przy taśmie przy segregacji odpadków, zanim nie wpadły do maszyny, która je rozrywała na kawałki i miażdżyła.

Pewnego dnia ze sterty śmieci jadących taśmą wystawało coś, co przykuło jego uwagę. Po chwili dostrzegł obraz Maryi. Zdążył go zdjąć z taśmy zanim wpadł do niszczarki. Przetarł ręką i pomodlił się w sercu: „Chciałbym mieć trochę pieniędzy, bym mógł coś kupić mojej dziewczynie”. Tego samego dnia wśród śmieci znalazł dwa portfele. W jednym z nich było 300 zł.

Dzisiaj obraz znaleziony na śmietniku wisi na ścianie w pokoju, w którym śpi. Problemy podobne, wiara niepodobna.